Logo Velomotion Małe logo Velomotion
Ikona wyszukiwania
  • Nowości produktowe
  • kolarstwo
  • Testy
    • kompletne koła
    • Komponenten
    • Akcesoria
  • Doradca
    • Przewodnik zakupowy
    • Leasing
    • Prawo
    • Warsztat
    • wycieczka rowerowa

Nowości z redakcji

Nowości z redakcji: Cape Epic: Gotowe!

13 Kwiecień 2014 by redakcja

im3

Minęły dwa tygodnie od zakończenia Cape Epic. Do mety dotarły 522 drużyny z 620 startujących. Z nielicznymi wyjątkami była to ciężka walka dla wszystkich. Ale nie tylko kierowcy musieli cierpieć, nie był to też do końca wakacyjny wyjazd dla materiału. Zarówno mój brat Sebastian, jak i ja całkowicie zużyliśmy dwa nowe komplety klocków hamulcowych na samym drugim etapie z dużą ilością błota i od tego czasu nasze amortyzowane widelce czekają na gruntowne wyczyszczenie wnętrza. Prawie całkowicie odnowiony wcześniej układ napędowy również się skończył, a wszystkie łożyska pracują nierówno. Wynika to głównie z drobnego piasku, który dostaje się wszędzie, zwłaszcza gdy jest mokro.

im2



im1

Podsumowując, mieliśmy w tym roku zaskakująco mało słońca jak na standardy południowoafrykańskie. Ale to wcale nie było złe. 40 stopni Celsjusza bez cienia z pewnością nie są na dłuższą metę szczególnie przyjemne. Od czasu do czasu przeplatane przeprawy rzeczne byłyby znacznie przyjemniejsze. Ale robi się naprawdę zabawnie tylko wtedy, gdy nie możesz już jechać przez rzekę, ale musisz wziąć rower na ramię i mieć nadzieję, że nie utkniesz w następnej błotnistej dziurze. Na szczęście organizatorzy wybrali trasę możliwie sumiennie, a miejsca niebezpieczne były dobrze oznakowane. Niespodzianką było tylko kilka głębokich po kolana wąwozów spowodowanych ulewnym deszczem, a ostatniego dnia obowiązkowo dłuższy przejazd ślizgowy po dużych, zaokrąglonych kamieniach - zadanie niełatwe ze względu na deszcz.

im5



Co zaskakujące, przez cały wyścig oszczędzono nam większych usterek. Musieliśmy zejść z roweru tylko dwa razy, aby pompować powietrze. Opony z dodatkową warstwą chroniącą przed przebiciem i dużą ilością mleka naprawdę się opłaciły. Od czasu do czasu miałem problemy z moim małym łańcuszkiem. Od trzeciego dnia łańcuch zacina się dość często. Na ostatnim etapie musiałem jeździć na wszystkim z dużą zębatką. Wchodzenie na strome podjazdy z częstotliwością pięćdziesięciu niestety nie sprawia mi przyjemności. Ale w końcu udało nam się to zrobić. Tym bardziej, że w przeciwieństwie do wielu innych drużyn poszło nam całkiem łatwo. Nigdy nie musieliśmy siedzieć na motocyklu dłużej niż sześć godzin, a kiedy braliśmy prysznic, jedliśmy i spaliśmy, zespoły z tyłu wciąż walczyły o limit czasu. Nie wyobrażam sobie siedzenia na rowerze przez osiem do jedenastu godzin dziennie. Szacunek dla wszystkich, którzy mimo wszystko przeszli tę mękę. Muszę szczególnie podziękować mojemu bratu, który czekał na mnie przez cały wyścig, ciągnął i motywował. Na mecie ostatniego etapu byłem bardzo szczęśliwy, że tortury wreszcie się skończyły. Byłem dość wyczerpany i zmęczony. Mimo to testowanie swoich granic było dobrym doświadczeniem.

im4

im7



Poza tym zawsze ciekawie jest poznawać inne kultury. W RPA zegary chodzą trochę inaczej niż tutaj. W ciągu dwóch dni, które mieliśmy jeszcze po Cape Epic przed lotem powrotnym, odwiedziliśmy Przylądek Dobrej Nadziei i wspięliśmy się na Górę Stołową. W górę jedzie też pociąg, ale wybranie stromej ścieżki było lepszą i dużo bardziej obfitującą w wydarzenia decyzją.

im6

Jestem z powrotem w Niemczech od dobrego półtora tygodnia. Na szczęście tutaj też jest ładna pogoda. W międzyczasie dość dobrze się zregenerowałem i wczoraj odbył się drugi wyścig szosowy sezonu.



tagi:Przylądek EpickiImmanuela Straka

O redakcja

Velomotion to Twój zespół ekspertów od rowerów i e-rowerów, profesjonalnych rowerzystów i zapalonych rowerzystów. W naszym magazynie prezentujemy nowości produktowe, aktualne i krytyczne relacje z testów oraz nowości ze świata kolarstwa. Opowiadamy się za świadomością jakości, know-how i żywym entuzjazmem dla tematu rowerów.

Cztery dni przygody na szutrze z Endurance Network w Lesie Bawarskim i Szumawie: Velomotion Gravel Tour 2026

Nowy korbowód Race Face Era SL do jazdy w terenie

Lekkie, wytrzymałe i z dożywotnią gwarancją: Nowy korbowód Race Face Era SL do jazdy w terenie

Rowery elektryczne Aventon: Nowy dostawca z ciekawymi modelami

Bikepacking gotowy na szlak: Torby rowerowe marki Aeroe

Marin Headlands 2: Zabawa na szlaku prosto z domu kolarstwa górskiego

Nowy gigantyczny napęd: Rower szosowy aerodynamiczny nowej generacji z systemem skupionym na

Sportowy elektryczny SUV od marki rodzinnej: Pegasus Premio EVO SUV 10 w teście

Aktualizacja silnika Specialized 3.1 w teście: Więcej mocy, stabilna wydajność i nowe wrażenia z jazdy?

Lapierre Overvolt AM CF MY26

Rower elektryczny All-mountain z wysokiej jakości ramą wykonaną w całości z włókna węglowego: Lapierre Overvolt AM CF MY26

Najmocniejsza maszyna XC firmy Pivot do strefy czerwonej: Zupełnie nowy Pivot Mach 4 SL

Maszyna Wild Drop Bar do szalonych przejażdżek: Kona LBF – „Legenda Wielkiego Widelca”

Loteria: Wygraj diamentowego Suvea Trip Pro z baterią 800 Wh

Odkrycie dla trudnych tras w trudnych warunkach: Torby rowerowe Revelate Designs

Recenzja Tarrana T1 Pro: Inteligentny samochód wśród elektrycznych rowerów towarowych?

Related Stories

  • Nowości z redakcji: Epic Epic lub od deszczu do kurzu
  • Cztery dni przygody na szutrze z Endurance Network w Lesie Bawarskim i Szumawie: Velomotion Gravel Tour 2026
  • Slopestyle i freeride światowej klasy | Bike Republic Sölden: Swatch Nines x Sölden 2025
  • Etapy, drużyny i faworyci – zamów już teraz specjalne wydanie, bez kosztów wysyłki: Program Tour de France 2025
  • Kierownica w kierownicę z gwiazdami kolarstwa: Festiwal Kolarski im. Jana Ullricha
  • Zespół Velomotion
  • fakty medialne
  • Leica Eyecare
  • Ochrona danych/RODO

© 2026 Velomotion GmbH