Test: Nazwa Gobao jest wciąż w tym kraju mało znana, ale chiński producent nie jest obcy branży jednośladów. Jako światowy lider na rynku sterowników elektrycznych, firma może pochwalić się dziesięcioleciami doświadczenia w elektromobilności. Od 2022 roku Gobao działa również w segmencie silników z napędem centralnym do rowerów elektrycznych, oferując tzw. serię P. W Niemczech technologia ta zyskała szczególną popularność dzięki marce Hepha, która montuje te napędy w swoich rowerach elektrycznych. Poddaliśmy wydajny Gobao P100, który jest stosowany w obecnych rowerach jako nieznacznie ulepszony P101, kompleksowym testom na stanowisku badawczym i w terenie, aby sprawdzić, czy stanowi on poważną alternatywę dla uznanych systemów firm Bosch, Shimano i innych.
Olbrzym w tle: Kim jest Gobao?
Chociaż nazwa Gobao może być nowością dla wielu użytkowników rowerów elektrycznych, prawdopodobnie zetknąłeś się już z technologią tej firmy. Chiński producent jest światowym liderem na rynku sterowników elektrycznych do wszystkich typów jednośladów elektrycznych. Firma istnieje od ponad 20 lat i w 2019 roku rozpoczęła rozszerzanie swojej specjalizacji o systemy napędowe do rowerów elektrycznych. Ten rozwój zaowocował wprowadzeniem na rynek w 2022 roku modelu P-Series, pierwszego silnika Gobao z napędem centralnym.
W Niemczech technologia napędowa Gobao jest stosowana głównie w rowerach elektrycznych marki Hepha. Chociaż dokładne powiązania korporacyjne między Gobao a Hepha nie są istotne dla klienta końcowego w każdym szczególe, podstawy techniczne są identyczne. Kupując obecny rower Hepha, otrzymasz technologię napędową Gobao, nawet jeśli sam silnik nosi logo Hepha.
Gobao P101 w szczegółach: dane techniczne
Testowany przez nas napęd to Gobao P101, nieco ulepszona wersja P100, która jest również stosowana w obecnych rowerach elektrycznych Hepha. Zasadnicze różnice są jednak niewielkie. Gobao zaprezentowało już na targach Eurobike jeszcze mocniejszego następcę, P100 Pro, który jednak w momencie testów nie był jeszcze dostępny na rynku.
Podstawowe dane dotyczące silników P100/P101 są imponujące i stawiają je na równi z najmocniejszymi silnikami na rynku.
- Maksymalny moment obrotowy: 100 Nm
- Maksymalna wydajność: 750 watów (zgodnie ze specyfikacją producenta)
- Waga: 2,8 kg
- obudowa: Magnez
- napięcie: 36 volt
Dzięki tym wartościom Gobao P100 dorównuje obecnemu modelowi Bosch Performance Line CX. Konstrukcja silnika jest również dyskretna; nie jest on ani szczególnie kompaktowy, ani przesadnie duży, a jego mocowanie do ramy jest porównywalne ze znanymi napędami Bosch i Shimano. Mocowanie do ramy odbywa się za pomocą trzech punktów mocowania, a współczynnik Q jest standardowy – ani szczególnie szeroki, ani wąski.
Pod lupą: gołe liczby
Aby uzyskać obiektywną ocenę wydajności, przetestowaliśmy dysk zainstalowany w Hepha Mountain 7 Carbon na stanowisku testowym w PT Labs.
Brutalny, najlepszy występ
Pierwszy pomiar określa czystą moc silnika przy sportowym obciążeniu wynoszącym 250 watów. W tym przypadku Gobao P100 imponująco demonstruje swoje możliwości. W naszej obszernej tabeli porównawczej plasuje się dokładnie na tym samym poziomie co Sachs RS (BMZ RS), znany z ekstremalnie wysokich osiągów. To stawia go przed uznanymi potęgami, takimi jak nowy silnik Bosch czy układ napędowy Specialized, co czyni go niewątpliwie jednym z najmocniejszych silników na rynku.
Interesująca jest również moc wyjściowa przy niższej mocy wejściowej, wynoszącej zaledwie 100 watów, co odpowiada typowemu stylowi jazdy turystycznej. Również tutaj silnik generuje imponujące 512 watów na najwyższym poziomie wspomagania – więcej niż prawie wszystkie inne silniki w porównaniu. Aby uzyskać taką moc z układu napędowego Bosch, wymagany byłby znacznie większy wysiłek ze strony rowerzysty.
Rozwój mocy: wysoka wydajność, niewielki wysiłek
Krzywa mocy, która przedstawia stosunek mocy wejściowej do wyjściowej, potwierdza to wrażenie. Krzywa pnie się niezwykle stromo od samego początku i osiąga maksymalną moc przy mocy wejściowej wynoszącej zaledwie około 140 watów. Oznacza to, że silnik dostarcza pełną moc nawet przy minimalnym nacisku na pedały. Takie zachowanie jest idealne dla rowerzystów, którzy oczekują maksymalnego wsparcia przy minimalnym wysiłku. Wadą jest to, że odczucia z jazdy w tym ustawieniu nie są już szczególnie naturalne. Prawie żaden inny silnik z napędem centralnym na rynku nie oferuje tak dużej mocy przy tak małym nakładzie siły.
Rzecz o rytmie
Bardziej zróżnicowany obraz wyłania się po analizie mocy wyjściowej w różnych kadencjach. W tym przypadku Gobao P100 ujawnia bardzo charakterystyczną krzywą mocy, przypominającą garb. Moc rośnie równomiernie, osiągając dobry poziom nawet przy kadencji 60. Idealny zakres to 75-80 obrotów na minutę.
Słabości ujawniają się jednak przy wyższych kadencjach: gdy kadencja zbliża się do 100 obr./min lub ją przekracza, moc silnika spada. Przy kadencji 120 obr./min spadek mocy jest już znaczący, co w bezpośrednim porównaniu obserwuje się tylko w modelu Shimano EP801 w podobnym stopniu. Ten zakres jest generalnie nieistotny dla rowerzystów turystycznych. Jednak sportowi rowerzyści e-mountain, którzy potrzebują krótkotrwałej bardzo wysokiej kadencji na technicznych podjazdach, aby pokonać przeszkody, mogą w tym przypadku osiągnąć granice możliwości silnika.
W swojej własnej klasie: zarządzanie temperaturą
Absolutną perełką Gobao P100 jest jego zarządzanie ciepłem, znane również jako obniżanie mocy. To właśnie w tym obszarze silnik zrobił na nas największe wrażenie na stanowisku testowym. Nawet przy ciągłym obciążeniu 250 watów mocy wejściowej przez 15 minut, co stawia silnikowi maksymalne wymagania, Gobao praktycznie nie wykazał spadku wydajności. Pozostaje stabilny i konsekwentnie zapewnia imponującą, wysoką wydajność. Nawet w wydłużonym, 20-minutowym okresie, jest to jeden z najlepszych wyników, jakie do tej pory zmierzyliśmy, szczególnie w tej klasie osiągów. W praktyce użytkownicy Gobao P100 nie muszą martwić się o spadek wydajności silnika, nawet na długich, stromych podjazdach pod pełnym obciążeniem.
Ekosystem: bateria, wyświetlacz i aplikacja pod kontrolą
Układ napędowy to coś więcej niż tylko silnik. Gobao oferuje przemyślany, kompletny pakiet.
Kompaktowe elektrownie: Baterie
Gobao oferuje różne akumulatory, w tym modele o pojemności 600, 700 i 800 watogodzin. Testowany przez nas akumulator 800 Wh zachwyca bardzo kompaktową konstrukcją jak na swoją pojemność. Ważąc niecałe 4 kilogramy (3,97 kg) i mając solidną aluminiową obudowę, osiąga bardzo dobre wyniki, porównywalne z odpowiednikiem firmy Bosch. Akumulator 600 Wh jest szczególnie interesujący w przypadku lekkich i smukłych ram; jest nie tylko znacznie lżejszy (ok. 3 kg), ale ma również węższą i dłuższą konstrukcję. Pasująca ładowarka o natężeniu 6 amperów jest również kompaktowa i nowoczesna, a pełne naładowanie akumulatora 800 Wh zajmuje około 4 godziny, co powinno być w zupełności wystarczające do większości zastosowań.
Nowoczesne centrum dowodzenia z małą słabością
System oferuje dwa tryby wyświetlania. Sportowa wersja, którą testowaliśmy, znajduje się obok mostka i zachwyca pod każdym względem: jest jasna, kolorowa, bardzo czytelna, a jej animacje nadają jej nowoczesny charakter. Odpowiedni panel sterowania jest nieco mniej czuły na dotyk. Punkty nacisku są przyzwoite, ale gumowane przyciski wydają się nieco szorstkie i nie do końca oddają nowoczesny, wyrazisty charakter. Niemniej jednak sterowanie jest w pełni akceptowalne i funkcjonalne.
Gobao oferuje również 3,5-calowy wyświetlacz do użytku w segmencie turystycznym i trekkingowym. Jest on montowany przed mostkiem i wydaje się mieć ten sam interfejs i funkcjonalność, co testowany przez nas wyświetlacz.
Kontrola aplikacji: solidne podstawy
Dołączona aplikacja (dostępna w wersji Gobao lub Hepha) ma nowoczesny design i oferuje najważniejsze funkcje po obowiązkowej rejestracji. Najważniejszą cechą jest możliwość dostosowania trzech poziomów wspomagania (Eco, Tour, Turbo). Użytkownicy mogą dostosować maksymalny moment obrotowy, procent wspomagania oraz wspomaganie ruszania do swoich preferencji. Choć zakres regulacji jest zauważalny w praktyce, nie jest on na tyle duży, aby całkowicie zmienić charakter poziomu. Inne przydatne funkcje obejmują bezprzewodowe aktualizacje całego systemu oraz możliwość użycia smartfona jako cyfrowego klucza do odblokowania motocykla.
Gobao P100 w praktyce
Liczy się to, jak się czujesz na szlaku. W tym przypadku Gobao P100 okazuje się dyskretnym, a jednocześnie bardzo wydajnym towarzyszem.
Dyskretne, ale wyraziste: wrażenia z jazdy
Najlepszym sposobem na opisanie jazdy jest „nienachalna” – i to jest komplement. Silnik spełnia swoje zadanie, nie będąc zbyt nachalnym. Szczególnie w trybie Turbo rozwija ogromną moc, przypominającą jadowitego Sachsa RS podczas przyspieszania. Osoby preferujące płynniejszą jazdę mogą złagodzić przyspieszenie za pomocą aplikacji. Kontrola mocy jest dobra, ale na śliskim, technicznym terenie nie dorównuje czułości najnowszego Boscha CX. W tym miejscu odczuwalny jest brak progresywnego trybu wspomagania, który dynamicznie dostosowuje moc do reakcji rowerzysty. Silnik ma płynny, przyjemny ślad, który pomaga utrzymać płynność na szlaku.
Pięty achillesowe: hałas i opóźnienie
Jednak w praktyce zauważono dwa negatywne aspekty. Po pierwsze, silnik ma zauważalne opóźnienie, około pół sekundy, zanim załączy się wspomaganie podczas przyspieszania. To opóźnienie staje się szczególnie problematyczne, gdy na technicznej trasie na chwilę przestaniemy pedałować i zatrzymamy się. Wznowienie jazdy trwa wtedy zbyt długo w kluczowym momencie.
Drugą i największą wadą jest poziom hałasu. Podczas gdy hałas wspomagania jest słyszalny pod obciążeniem, a jego brzmienie przypomina dźwięk Shimano EP8, grzechotanie przerzutek w trybie wolnego biegu jest niezwykle słyszalne. Silnik głośno grzechocze nawet na płaskich trasach z lekkimi nierównościami, niestety wyznaczając negatywny standard. Dla rowerzystów wrażliwych na hałas jest to znacząca wada.
Wnioski: Pretendent z wyraźnym profilem
Gobao P100/P101 to coś więcej niż tylko kolejna alternatywa. W kluczowych obszarach, takich jak maksymalna wydajność, a przede wszystkim znakomite zarządzanie temperaturą, nie tylko dotrzymuje kroku, ale w niektórych obszarach wręcz zostawia w tyle uznanych konkurentów. Cały pakiet, składający się z silnika, kompaktowych i wydajnych akumulatorów oraz nowoczesnego wyświetlacza i integracji z aplikacjami, jest absolutnie konkurencyjny.
Mocne strony napędu są szczególnie widoczne podczas jazdy turystycznej, zarówno na rowerze trekkingowym, jak i turystycznym rowerze górskim z napędem elektrycznym. W tym przypadku korzystasz z ogromnej mocy, płynnego prowadzenia na średnich biegach i spokoju ducha, jaki zapewnia praktycznie zerowy spadek mocy.
Jednak dla bardzo sportowych i technicznie zaawansowanych kolarzy górskich z napędem elektrycznym słabości stają się bardziej widoczne: głośne grzechotanie, zauważalne opóźnienie przyspieszenia i spadek mocy przy bardzo wysokich kadencjach. Ci, którzy potrafią przymknąć oko na te problemy lub preferują inny styl jazdy, przekonają się, że Gobao to niezwykle mocny i imponujący napęd. Gobao to marka, którą warto zapamiętać na przyszłość.







